Czas na podsumowanie tygodnia, a ja zupełnie nie mam czym się pochwalić. Nie dość, że dopadło mnie okropne przeziębienie, to jeszcze akurat musiało sobie wybrać czas zaliczeń! Efekt tego jest taki, że nie ćwiczyłam od wtorku, spałam po 4 godziny na dobę, moje odżywianie nie zasługuje na miano zdrowego, a co najgorsze, odrobinę się tym wszystkim załamałam:(:( mam nadzieję, że uda mi się powrócić do regularnych treningów i racjonalnego odżywiania.
14.01 - skalpel
15.01 - killer
Aż mi się płakać chce jak patrzę na to podsumowanie:(
jak by to było takie łatwe. JUż nie raz mu mówiłam ' to chodź ćwiczyć ze mną ' a co on na to ? - po prostu nie bo mu się nie chce i już
OdpowiedzUsuńnie twoja wina że nie mogłaś ćwiczyć - choroba i zaliczenia nie sprzyjają ćwiczeniom ;));*****
Jemy nic nie pomaga na prawdę. Zmusić go do ćwiczeń to jest masakra. Mówie mu żeby się za siebie wziął ale on nic . No bywa. MOże jak zobaczy jakie ja osiągnę efekty to się skusi i zmieni zdanie ?
OdpowiedzUsuńNie ma co na siłe ćwiczyć bo w trakcie choroby i po niej organizm jest słaby i jeszcze bardziej podatny na choroby.
Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńdopiero od tamtego tygodnia ćwiczę 6 razy z Ewą. Tak to ćwiczyłam z nią 3 razy plus 3 razy ćwiczyłam sama
OdpowiedzUsuńU mnie okropnie. już bym chyba wolała śnieg niż ten deszcz no ale ; niech ta zima się już skończy !
Przy przeziębieniach to normalne, nie załamuj się. Ważne, że cokolwiek ćwiczyłaś :)
OdpowiedzUsuń